Crigne jakich mało: PiS niby do młodych, a jednak bardziej do starych

PiS zrozumiał wreszcie, że przyszłość nie należy do emerytów i rozpoczął ofensywę na młodych. Niestety, coś poszło nie tak


Przed ponad tygodniem siecią rozniosła się wieść o takiej oto internetowej ciekawostce jak kanał „Okiem młodych” na Tik Toku. Zawartość sama w sobie jasno wskazuje, że bardziej pasowałaby tu nazwa „Okiem młodzieżówki PiS”, a dziennikarze szybko poinformowali, że za kanałem stoją Oskar Szafarowicz z Forum Młodych PiS i dwójka działaczy zorganizowanej przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę Młodzieżowej Rada Sprawiedliwości, Wiktoria Mielniczek i Kamil Kaniuk (którzy oczywiście odżegnują się od inspiracji partyjnych – będziemy jednak realni).

Jakkolwiek chwalebny nie byłby sam pomysł (trzeba zwracać się do generacji Z), partia przystąpiła do jego realizacji wyjątkowo siermiężnie i bez należytej strategii komunikacyjnej.

A nawet – z całkiem solidną anty-strategią.

  • Cel

Zacznijmy od fundamentalnego dla każdej takiej akcji pytania: co PiS chce z pomocą owego kanału osiągnąć?

Czy chce pokazać nowoczesną twarz partii, która umie w Tik Toka?

Czy chce lepiej się poczuć słysząc offy rodem z TVP z ust młodych ludzi?

Udowodnić opozycji, że ma ich poparcie?

Zdobyć poparcie, którego nie ma w tej grupie wiekowej?

Ten ostatni cel wydaje się najmniej interesować partyjniaków (nie widzę żadnych szans na jego osiągnięcie przy pomocy tak prowadzonego kanału), stawiałabym więc na własne dobre samopoczucie. Trochę jest też pewnie tak, że ktoś wpadł na genialny pomysł, że są młodzi, jest Tik Tok, wszyscy o tym mówią, więc my też coś zróbmy.

Z akcentem na COŚ.

Foto: Tik Tok
  • Grupa docelowa

Z poprzednimi wątpliwościami wiąże się następne pytanie: kim jest grupa docelowa kanału?

Oskar Szafranowicz powiedział portalowi Wirtualne Media: „Zależy nam, by w mediach społecznościowych silniej wybrzmiał, dotąd słabo słyszalny, głos młodego pokolenia, przywiązanego do patriotycznych, tradycyjnych wartości.”

Przyjmuję to wyjaśnienie – znów obstawiam jednak, że prawdziwą grupą docelową są w tym przypadku wysocy szczeblem politycy PiS-u. Poważna strategia komunikacji z generacją Z wymaga jednak badań, pracy i kreatywności – dużo łatwiej jest stworzyć mrzonkę o tym, że „popierają nas młodzi” i gratulować sobie genialnych posunięć.

  • Język

Notoryczną bolączką partyjnych młodzieżówek jest fakt, że pełne są „starych maleńkich”, tudzież osób młodych według peselu, a starych według wszystkich innych kryteriów. Łatwo ich rozpoznacie: urodzili się grubo po upadku komunizmu, a jednak wypowiadają dokładnie te same zdania co ich 50+ szefowie.

„Ja rozumiem, że opozycja nie ma wiarygodnych, solidnych liderów, ale pokładanie nadziei w Tusku i Lempart to naprawdę proszenie się o katastrofę.”

„Ta cała narracja opozycji o tym, że zamarzniemy w zimę, że zabraknie węgla jest naprawdę żałosna i nie da się tego słuchać. Na szczęście dla nas, rzeczywistość jest całkowicie inna. Otrzymamy aż trzy tysiące złotych dopłat na węgiel.”

Ile lat dalibyście mówcom na podstawie takich ich wypowiedzi?

No właśnie.

Nawet ten komentarz Wiktorii Mileniczek na Twitterze, jest „stary”. „Trafiliśmy w czuły punkt” – trudno chyba o bardziej sztampowy przykład nowomowy dzisiejszych polityków.

  • Poczucie humoru

Rzecz bardzo problematyczna – profil „Okiem młodych” twierdzi, że jego wypowiedzi są „satyryczne”.

„Postanowiliśmy stworzyć konto, na którym w humorystyczny sposób będziemy odpowiadali na bieżące wydarzenia polityczne i społeczne” – to z kolei cytat ze wspomnianej już wypowiedzi Szafranowicza dla Wirtualnych Mediów.

Obejrzałam tych filmików całkiem sporo i nie zaśmiałam się ani razu, ani nawet nie wiedziałam co powinno bawić członka oficjalnej (młodzi patrioci) lub nieoficjalnej (politycy PiS) grupy docelowej.

  • Mowa ciała

Nie da się nie zauważyć gestykulacji rodem z partyjnych warsztatów o wystąpieniach publicznych, na których jakiś „ideologicznie bliski” dziennikarz opowiadał o gestach, które „emanują siłą” i „budzą zaufanie w odbiorcy”. Nie ma tu miejsca na spontaniczność i autentyczność, które cenią sobie media społecznościowe i ich młodzi użytkownicy.

Foto: Tik Tok
  • Ubiór

Tu też wszystko jest według politycznych kanonów z ery sprzed Instagrama (że o Tik Toku nie wspomnę). Elegancko, garniturek, krawacik – znów moglibyśmy powiedzieć, że „staro”.

Niejako narzuca się wniosek, że kanał „Okiem młodych” zamiast młodych, przedstawił nam karykatury „starych” PiS-u.

Ale w PO też nie powinni śmiać się zbyt głośno. Dajcie waszej młodzieżówce to samo zadanie – jestem gotowa pójść w zakład, że przyniesie tak samo opłakane efekty.

Dlaczego?

Pracowałam kiedyś z młodym, budzącym wielkie nadzieje kadrem jednej partii i spytałam go wprost: dlaczego, do cholery, jesteś takim fajnym człowiekiem, a jak przyjdzie mówić o programie to zamieniasz się w swojego dziadka? Odpowiedział, że tak to idzie, obserwujesz kolegów z partii, zaczynasz mówić tak jak oni i myślisz, że tak trzeba.

Moja darmowa rada dla wszystkich, bez względu na umiejscowienie w podziale ideologicznym: Nie, nie trzeba.


Chcesz być na bieżąco? Zostaw nam swój mail!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: