Marine Le Pen uczy się na błędach

W 2017 roku Francuzi postrzegali Marine Le Pen jako agresywną i niesympatyczną. W tegorocznej kampanii kandydatka intensywnie pracowała więc nad ociepleniem wizerunku


Radykalna prawica rozumie, czego szuka współczesny wyborca.

Wielcy liderzy czy mężowie stanu są ok, ale zwłaszcza niezdecydowany elektorat chętniej zagłosuje na kogoś, z kim będzie mógł się utożsamiać – a więc przede wszystkim na normalnego człowieka. Dlatego Viktor Orban wziął w tym roku udział w świniobiciu, a Marine Le Pen, po latach agresywnych wystąpień, zaczęła się nagle uśmiechać i pozować na dziewczynę z sąsiedztwa.

Plakaty

Na początek porównajmy plakaty Le Pen z 2017 i 2022 roku.

Plakaty Le Pen z 2017 roku, z lewej plakat przed pierwszą turą, z prawej – przed drugą

Są niby bardzo podobne, a jednak całkowicie różne.

Plakaty Le Pen z 2022 roku, z lewej plakat przed pierwszą turą, z prawej – przed drugą

O ile tegoroczny plakat przed pierwszą turą można uznać za po prostu lepiej wykadrowany, to już podejście do drugiej tury jest w tym roku zupełnie inne.

W 2017 Le Pen siedziała na krawędzi biurka w gabinecie stylizowanym na prezydencki, w raczej prowokacyjnej pozie, ze spódnicą podjeżdżającą do góry. Co nietypowe w przypadku kobiet-kandydatek na najwyższe funkcje w państwie, Le Pen nie uciekała od swojej kobiecości, a wręcz przeciwnie – na ostatniej prostej zdecydowała się mocno ją podkreślić. Celem sztabowców było z jednej strony złagodzenie jej wizerunku (bo wiadomo – kobiety są niby z natury łagodniejsze), ale też przyciągnięcie kobiecego elektoratu.

Z kolei na plakacie zaprezentowanym w zeszłym tygodniu Le Pen opiera się o biurko, z łagodnym uśmiechem na twarzy, dużo skromniejsza i dużo bardziej bliska. Nawet biurko jest zwyczajniejsze, bo nie ma już tomów książek piętrzących się w tle. Paradoksalnie, w tym „normalnym” wydaniu kandydatka wygląda bardzo prezydencko.

Zwróćmy też uwagę na inne elementy dowodzące ewolucji wizerunku Le Pen.

Ani w 2017, ani tym bardziej w 2022, na plakatach nie ma nazwiska Le Pen, kojarzonego z ojcem Marine, Jean-Marie i jego radykalnymi poglądami. Nigdzie nie znajdziecie też informacji o partii, którą reprezentuje kandydatka.

Jest tylko ona – Marine – i my – wyborcy.  

Znaczącą przemianę przeszły slogany. Od „uporządkować Francję” o wydźwięku radykalnie prawicowym (czy tylko mi kojarzy się z Trzecią Rzeszą?) do „dla wszystkich Francuzów” co też może (ale nie musi) być odczytane prawicowo (bo we Francji żyją i korzystają z praw nie tylko Francuzi) – przeobrażenie Le Pen jest bardzo wyraźne.

 „Ocieplacze”

Właściwie cała tegoroczna kampania jest próbą odczarowania wizerunku Le Pen jako agresywnej „wiedźmy”.

Dlatego kandydatka dużo się śmieje, pozuje w tłumie, robi selfie, a na paryskim Salonie Rolnictwa nawet zatańczyła.

Foto: Facebook

Na szczególną uwagę zasługuje Instagram – specjaliści Le Pen doskonale zaadoptowali go do potrzeb kampanii. Rolę ocieplaczy pełnią na nim reelsy, na których Le Pen pokazuje swoją ludzką twarz. Możemy się z nich dowiedzieć, jaką ostatnio czytała książkę, jaka jest jej ulubiona piosenka i które wino pije najchętniej.

Kiedy Le Pen opowiada o tym, że najczęściej kupuje ubrania na vinted, francuski wyborca widzi normalną kobietę, która oszczędza, dba przy tym o środowisko i jest tak inna od np. Brigitte Macron, ubierającej się wyłącznie w najdroższych butikach.

Ważnym elementem kampanii Le Pen jest też rekwizyt stary jak świat – kot.

Foto: Instagram

Swoim sześciu kotom kandydatka poświęciła wywiady z, między innymi, RTL i Paris Match.

Zapowiedziała w nich np. że wprowadzą się wraz z nią do Pałacu Elizejskiego.

Oczywiście ciepły i skromny wizerunek jest sprawą ważną – ale na pewno nie decydującą. Marine Le Pen miała sporo wpadek związanych z jej stanowiskiem w sprawie Rosji, ma też przeciwko sobie prawie wszystkich kandydatów, którzy odpadli w pierwszej turze. Tradycyjnie, spora grupa Francuzów ostateczną decyzję podejmie na podstawie debaty – w 2017 to właśnie aroganckie uśmieszki podczas dyskusji z Macronem pokopały szanse Le Pen na zwycięstwo.

Jak będzie w tym roku?

Debata odbędzie się już w środę 20 kwietnia o 21:00 – jeśli interesują was francuskie wybory, obowiązkowo ją obejrzyjcie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: