Agata Kornhauser-Duda: 3 ukraińskie akcje PR-owe pierwszej damy

Wraz z wybuchem wojny w Ukrainie zwiększyła się obecność w mediach polskiej pierwszej damy. Niestety, jej akcje są często oklepane, a nie obyło się też bez poważnych wpadek


Polska pierwsza dama, Agata Kornhauser-Duda, z dziennikarzami rozmawia rzadko, a chęci brania udziału w debacie publicznej nie wykazuje praktycznie żadnej.

Z pierwszego mandatu Andrzeja Dudy zapamiętamy chyba jedynie jak media, także te opozycyjne, rozpływały się w zachwytach nad jej garderobą. Ale potem zrobiło się grząsko i ubrania poszły w niepamięć.

Zamiast nich pojawiły się tematy, w których oczekiwano głosu pani prezydentowej jako kobiety (zakaz aborcji) i nauczycielki (Lex Czarnek). W pierwszej kwestii (po długich wezwaniach) sprawę rozwiązano ustawką w Polsacie. W drugiej, Agata Duda spotkała się z posłankami opozycji – wszystko odbyło się jednak bez kamer i bez oficjalnego oświadczenia.

I wtedy jakiś opłacany z naszych podatków doradca wymyślił sobie, że wojna w Ukrainie to idealny moment na wskrzeszenie pierwszej damy.

#RosyjskieKobietyZatrzymajcieWojnę

Autor hashtaga, z pomocą którego Agata Duda miała na Dzień Kobiet „zasypać” Rosjanki wezwaniami do pokoju, pewnie liczył na sukces wizerunkowy, który w swoim czasie osiągnęła Michelle Obama akcją #BringBackOurGirls wzywającą do uwolnienia nigeryjskich uczennic porwanych przez sektę Boko Haram.

Foto: Facebook

A co dostał?

Żonę prezesa TVP, która dołączyła do pierwszej damy.

3,2 tysiąca użyć hashtaga na Facebooku, głównie z kont posłanek i działaczek PiS-u, ale też instytucji państwowych (np. Ministerstwa Zdrowia czy różnych ambasad) i samorządowych. Rzuca się więc w oczy, że poparcie dla akcji było zorganizowane po linii partyjnej.

1000+ użyć na Instagramie – znów sporo działaczek lokalnych, pewnie też osoby, które pojęcia nie mają skąd wziął się hashtag.

Pani Duda nie ma konta na Twitterze, gdzie hashtagi mają ważną funkcję, przez co ma tam wprawdzie trochę użyć (wygenerowanych przez Kancelarię Prezydenta), ale znów po linii wyżej już wspomnianej.

Statystycznie rzecz biorąc o sukcesie nie może być mowy.

Wideo-list

Druga akcja pani prezydentowej to wideo-list do Ołeny Zełenskiej – podobne wystosowały już wcześniej m.in. żona prezydenta Turcji Emine Erdogan.

Nie ma się nad czym rozwodzić, bo to dość sztampowy pomysł (podobnie zresztą jak akcja hashtagowa).

Zwrócę tylko uwagę, że PR-owcy pierwszej damy trochę sobie pofolgowali z filtrami (podobnie jak w przypadku widea na Dzień Kobiet). Może warto byłoby zrewidować tę strategię, bo Agata Duda to nie influencerka, a mówienie o wojnie to nie reklamowanie kremów.

Szpiedzy tacy jak my

Tak jak Michał Dworczyk „musiał” pojechać do uchodźców z konserwami, tak i Agata Duda „musiała” odwiedzić ukraińskie kobiety i dzieci w Brańszczyku.

I nie byłoby w tym nic nagannego (czego o Dworczyku już powiedzieć nie mogę), gdyby jako tłumacz nie towarzyszył jej rosyjski szpieg.

Foto: KPRP

Oficjalnego wyroku w tej sprawie wprawdzie nie ma, ale faktem jest, że Mateusz Piskorski, niegdyś działacz Samoobrony, a potem lider prorosyjskiej partii Zmiana, był w 2016 roku zatrzymany przez ABW za szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin. Znane są też jego powiązania z rosyjską fabryką trolli i kreatorami rosyjskiej wojny hybrydowej.

Kancelaria Prezydenta nie była organizatorem spotkania w Brańszczyku i nie zapraszała na nie Mateusza Piskorskiego, zrobili to gospodarze. KPRP po potwierdzeniu jego tożsamości przekazała sprawę odpowiednim służbom”, wyjaśnił szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szrot, a Wirtualna Polska dodaje, że w całą sprawę były zamieszane lokalne struktury PiS-u.

Afera szpiegowska to wisienka na torcie nieudanego comebacku pani prezydentowej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: